Loading
ARTE

Czy roboty zabiorą nam pracę? Bezrobocie technologiczne w przyszłości

image title

Pierwsza rewolucja przemysłowa pozwoliła zastąpić siłę ludzkich mięśni pracą układów mechanicznych. Druga wzmocniła ten efekt dzięki wykorzystaniu elektryczności. Trzecia poprzez rozwój automatyzacji umożliwiła wykluczenie udziału człowieka z wielu prostych działań. Od tej pory czynności monotonne, wymagające wysokiej precyzji, powtarzalne i odbywające się w niebezpiecznym środowisku mogły być realizowane przy udziale odpowiednio zaprogramowanych maszyn. Obecnie żyjemy w dobie czwartej rewolucji przemysłowej. Wykorzystanie nowoczesnych technologii sprawia, że obiekty komunikują się ze sobą przy pomocy sieci, tworząc tym samym inteligentne, autonomiczne systemy. Człowieka coraz łatwiej można zastąpić. Co to dla nas oznacza? Czy grozi nam bezrobocie technologiczne i czy roboty zabiorą nam każdą pracę?

Bezrobocie technologiczne – definicja

Bezrobocie technologiczne to termin opisujący sytuację, w której praca ludzi zostaje zastąpiona pracą maszyn. Postęp technologiczny eliminuje tym samym potrzebę zatrudniania człowieka na dane stanowisko. Bezrobocie technologiczne jest faktem, co mogliśmy zauważyć na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Czy jednak sprawdzi się scenariusz, w którym człowiek stanie się całkowicie niepotrzebny? Czy wszyscy będziemy zmuszeni do przekwalifikowania się? I co najważniejsze – na jaki zawód się przekwalifikować, skoro wszystko teoretycznie może zostać w przyszłości zrobotyzowane?

W jakiej pracy roboty już zastąpił człowieka?

Robotyzacja zrewolucjonizowała przede wszystkim branżę przemysłową. To właśnie tutaj dopatrujemy się przyszłych problemów dotyczących potencjalnego bezrobocia. Roboty wykorzystuje się do zadań monotonnych, powtarzalnych, niebezpiecznych, a także wymagających doskonałej precyzji. Maszyny wykorzystujące sztuczną inteligencję znajdują zastosowanie m.in. w obróbce technologicznej, montażu, transportowaniu, pakowaniu, czy kontroli jakości.

robotyzacja przemysłu

Zero-jedynkowość jako główny problem sztucznej inteligencji

W 2021 r. Jarek Gryz, profesor informatyki na York University of Toronto w wywiadzie dla kanału Copernicus wspomniał o najważniejszych problemach, uniemożliwiających wykorzystanie AI w sposób, który przedstawia nam się na filmach science-fiction.

Jednym z nich jest brak wiedzy potocznej. Mimo zastosowania deep learning, czyli uczenia maszynowego, niemożliwe jest na ten moment pozyskiwanie przez roboty wiedzy potocznej tak, aby umożliwić maszynom pojmowanie zdarzeń w sposób widziany przez ludzki umysł. Analiza danych nie obejmuje kontekstu wynikającego z postrzegania świata w czasie rzeczywistym. Zachowanie robotów opiera się na faktach, ludzie natomiast w swoim zachowaniu biorą pod uwagę również emocje oraz nieustannie zmieniające się opinie. Czy roboty zabiorą nam pracę opartą na komunikacji korzystającej z wiedzy potocznej?

Twierdzę, że żaden system istniejący, ani żaden system, który będzie istniał w ciągu najbliższych lat, nie jest w stanie zidentyfikować tego. (…) Tego wiedza typu potoczna jest właściwie nie do zdobycia przez jakiekolwiek algorytmy. Próbowano w pewnym projekcie (…) skodyfikować wiedzę potoczną. (…) Miliony tego rodzaju faktów zakodowano, ale ja dalej nie wierzę, że wszystkie można – mówi profesor Gryz.

Od siebie dodam natomiast jeszcze jedną kwestię, istotną w kontekście pojmowania świata i relacji międzyludzkich. Roboty nie są w stanie wykształcić empatii, czyli umiejętności wyobrażenia sobie emocji drugiej osoby oraz zdolności do odczytywania jej sposobu myślenia.

Czy roboty zabiorą pracę nam wszystkim pracę?

Pod koniec lipca 2022 r. świat obiegła informacja o tym, że robot złamał 7-latkowi palec podczas wspólnego pojedynku szachowego. Organizatorzy konkursu winią za tę sytuację chłopca, który nie odczekał wymaganego czasu niezbędnego do przetworzenia przez robota informacji o ruchu poprzednika. Niezależnie jednak od tego, po czyjej stronie leży wina, faktem jest, że takie sytuacje znacznie obniżają zaufanie człowieka do robota.

Raporty branżowe zgodnie wskazują, że zastąpienie człowieka robotem w najmniejszym stopniu dotyczy zawodów wymagających umiejętności interpersonalnych. Psycholodzy, terapeuci, nauczyciele i inne zawody polegające na komunikacji z drugim człowiekiem nie powinny czuć się na razie w żaden sposób zagrożone. Jednak jedną kwestią jest to, czy da się człowieka zastąpić na danym stanowisku, inną zaś to, czy rynek rzeczywiście wykaże popyt na daną zamianę.

W raporcie The future of employment: How susceptible are jobs to computerisation? z 2013 r. wymieniono 700 zawodów wraz z prognozą ich robotyzacji w ciągu najbliższej dekady lub dwóch. Według danych zawartych w raporcie jednym zawodów o najwyższym prawdopodobieństwie robotyzacji miał być fryzjer lub manikiurzystka. Czy robot byłby w stanie precyzyjnie wykonać cięcie lub manicure? Z pewnością. Czy jednak w świetle wydarzenia z lipca 2022 r. można prognozować, że ludzie chętnie i bez obaw korzystaliby z takich usług?

czy roboty zabiorą nam pracę

Dlaczego robotyzacja nie gwarantuje sukcesu niektórych zawodów?

Są stanowiska, które bez problemu da się zrobotyzować. Pytanie brzmi: czy my – odbiorcy – będziemy tego chcieli? Osobiście bardzo cenię sobie przyjemną atmosferę, która towarzyszy mi podczas pobytu w restauracjach. Podawanie posiłków przez zrobotyzowanych kelnerów byłoby z pewnością ciekawym przeżyciem. Ale czy początkowy szał nie zmieniłby się z czasem we frustrację? Człowiek jest z natury istotą społeczną, a według piramidy Maslowa potrzeba przynależności jest trzecią z pięciu najważniejszych potrzeb ludzkich. Komunikacja międzyludzka korzysta z wielu technik psychologicznych. Żarty sytuacyjne, wymiana myśli, uczuć i poglądów wymagają znajomości kontekstu oraz wiedzy potocznej, której roboty nie są obecnie w stanie interpretować. 

Nie zapominajmy o jeszcze jednej ważnej kwestii: strachu. Poczucie bezpieczeństwa znajduje się w piramidzie potrzeb człowieka wyżej, niż wspomniana wcześniej potrzeba przynależności. Jak się okazuje, ludzie boją się robotów i nie ufają im.

W wywiadzie dla serwisu ITWIZ profesor Agnieszka Wykowska, Principal Investigator of the Research Line Social Cognition in Human-Robot Interaction w Istituto Italiano di Tecnologia w Genui, opowiedziała o badaniach na temat społecznych interakcji człowieka z robotami. Z wypowiedzi ekspertki wynika, że choć roboty humanoidalne w wielu przypadkach wywołują w ludziach zachowanie podobne do tego, jakie wykazujemy w kontakcie z innymi ludźmi (np. mirroring, czyli mimowolne powtarzanie gestów rozmówcy, czy też utrzymywanie kontaktu wzrokowego), to jednak w dalszym ciągu nie jesteśmy gotowi na budowanie relacji z robotami. – Wciąż występuje zbyt dużo lęków zakorzenionych w ludziach – tłumaczy profesor. Dodaje również, że sposób traktowania może zależeć od pochodzenia, wykształcenia, a nawet płci, jednak nie istnieją jeszcze badania, które pozwoliłyby jednoznacznie to potwierdzić.

Czy społeczeństwo może mieć wpływ na to, jakie stanowiska zostaną zrobotyzowane?

Prognozy są nieubłagane. W ciągu najbliższych dekad prawdopodobnie wiele osób wykonujących proste, powtarzalne czynności, będzie zmuszonych do przebranżowienia się. Czy jednak wszyscy powinniśmy się bać?

Robot może zastąpić kasjera i szybko skasować produkty. Nie zastąpi jednak empatycznego sprzedawcy, który w czasie rzeczywistym dostosowuje techniki perswazji do spełnienia potrzeb konkretnego klienta.

Robot wykona perfekcyjne fryzjerskie cięcie czy manicure. Ale czy zbuduje relację, którą przez wiele miesięcy, a często i lat budujemy z różnymi usługodawcami, do których się przywiązujemy? Bez wątpienia można stwierdzić, że roboty będą nas wspierać w realizacji różnego rodzaju operacji. Czy jednak całkowicie wyprą człowieka z rynku? Zbyt mało mamy informacji, by na ten temat wyrokować.

Gdybyśmy sami byli robotami, być może patrzelibyśmy na to zero-jedynkowo. Maszyny mogą wykonać wiele zadań szybciej i bardziej precyzyjnie, co dokładnie widać po obecnym rozwoju branży przemysłowej. Czy jednak roboty zabiorą nam każdą pracę? Nie jesteśmy zaprogramowanymi maszynami, tylko ludźmi z silną potrzebą poczucia przynależności oraz bezpieczeństwa. Dopóki nie będziemy się tak czuć przy robotach, dopóty zawody oparte na reakcjach interpersonalnych nie będą zagrożone.

Źródła:

Sztuczna Inteligencja: powstanie, rozwój, rokowania, Jarek Gryz, Copernicus, 2021, https://www.youtube.com/watch?v=3ZDfVgC897k&ab_channel=Copernicus

Chess robot grabs and breaks finger of seven-year-old opponent, The Guardian, 2022, https://www.theguardian.com/sport/2022/jul/24/chess-robot-grabs-and-breaks-finger-of-seven-year-old-opponent-moscow 

C. Frey, M. Osborne, The future of employment: How susceptible are jobs to computerisation?, 2013, https://www.oxfordmartin.ox.ac.uk/downloads/academic/future-of-employment.pdf 

Nie jesteśmy jeszcze gotowi na budowę relacji z robotami, itwiz.pl, 2021, https://itwiz.pl/nie-jestesmy-jeszcze-gotowi-na-budowe-relacji-z-robotami/